czwartek, 13 października 2011
JEZIORO ŁABĘDZIE I TAKIE TAM...
Okiem Małej
Mamo, tato, nie patrzcie już na gazety ani na żadne książki. Teraz patrzcie na mnie! Będe wam teraz występ robić!
Okiem Dużej
Od soboty Młoda będzie chodziła na balet klasyczny. Hmm.... Od kilku tygodni, co wieczór, mamy obowiązek siadać w fotelach i oglądać występ baletowy. Muzyka - jak zwykle RMF Classic;-) Piruety i inne wygibasy są oczywicie przesłodkie, ale widząc Jej pasję, wyobrażam już sobie występy małej balerinki;-)
środa, 12 października 2011
CZERWONOSKÓRZY...
OKIEM MAŁEJ I DUŻEJ - NA ZMIANĘ
Mamo, a dlaczego ja nie mam takich włosów jak Ewa?
To znaczy jakich?
No, takich jasnych i kręconych.
No wiesz, ludzie się od siebie różnią –jedni mają jasne włosy, inni ciemne, jedni mają biały kolor skóry a inni brązowy.
A Indianowie to mają czerwoną skórę i chodzą na golasa!
piątek, 23 września 2011
TEMATY PO(ZA)GROBOWE
Okiem Małej
Jak ja umarnę, to jak ja z tego grobu wyjdę? Kto mnie stamtąd wyjmie? I jak to zrobi? Czy jakąś piłą ten grób rozetnie? Boje się i już od tego bojania to mi tak mocno serduszko bije…
Okiem Dużej
Boże, czy to normalne, że czteroletnie dziecko ma takie myśli??? Czy każdy czterolatek zastanawia się nad tematem śmierci tak mocno, jak Ona? Czy każdy czterolatek tak mocno wizualizuje sobie. Chyba nie umiem z czteroletnim dzieckiem rozmawiać mądrze o śmierci i życiu pozagrobowym…Czy dobre są opowieści o ciałku, jako ubranku dla duszy, czyli dla ptaszka, które się kładzie w specjalnej szafie, czyli w grobie???
piątek, 26 sierpnia 2011
ZEW KRWI
Okiem Małej
„Mamusiu, a co w pokoju kociaków robi na noga od kurczaka” „Jaka noga?” „No, noga od kurczaka jest w pokoiku maluchów” „Nie wiem, kochanie, pewnie dziadek przyniósł dla Rudej kurczaczka i zaniosła kociakom do jedzenia”.
Okiem Dużej
Ruda przytargała do domu…ptaka! Upolowała jakiegoś fruwaka i przyniosła go swoim dzieciom na obiad. Tak, tak, ja wszystko rozumiem. Że natura, że trzeba młode wszystkiego uczyć itd. Ale ptica w domu? Zdechła, zagryziona ptica? No way!
wtorek, 16 sierpnia 2011
KTO PRZYGARNIE ŁATKA,CIAPKA I KROPKA?
Okiem Małej
Nasze kociaki tak szybko rosną… Chciałabym, żeby wszystkie z nami zostały, ale Mama się nie zgadza… Już nie wiem, jak mam z nią negocjować…Z drugiej strony – gadałam z Rudą i pozwoliła, żebyśmy wydali maluchy, jeśli tylko znajdzie się dla nich jakiś dobry dom.
Okiem Dużej
Te kociaki tak szybko rosną… Lada moment zaczną wyłazić ze swojego legowiska, biegać po całym domu, drapać co popadnie i sikać gdzie popadnie… Trzeba im jak najszybciej załatwić „dobre ręce” i wydać za te 3-4 tygodnie…Najlepiej całą piątkę od razu;-) Dałam zdjęcia na fejsa, powiesiłam ogłoszenie w przedszkolu, dziś powieszę przy sklepie…What else???
czwartek, 11 sierpnia 2011
LUZ-BLUES...
Okiem Małej
Mama mnie zostawiła na noc u Babci. Fajnie, lubię u niej zostawać; mogę brykać do woli, jeść słodycze i oglądać telewizję! Poproszę Babcię, to może mi pozwoli wagary zrobić;-)
Okiem Dużej
Zostawiłam Młodą na noc u Babci. Jezzzu, ale się cieszyłam, ale się wybyczyłam! Poszłam do łóżka o godz. 19, przeczytałam prawie cały wrześniowy Twój Styl i wypiłam pół butelki wina! Więcej, więcej takich dni!!!
piątek, 05 sierpnia 2011
WESELE...
Okiem Małej
Nie mogę się już doczekać jutra. Jutro na wesele jadę!!!! No co – na zaproszeniu było wyraźnie napisane: mama, tata i NATALKA. Nie ma więc opcji – jadę i koniec! Sukienkę mam już od dawna i Ameryki nie odkryję mówiąc, że jest różowa. Z kokardą, do tego różowa opaska na głowę i sandałki. Mam zamiar tańczyć całą noc, a przynajmniej pół. Ciekawe czy jakiegoś kawalera dorwę…Jak nie, to zostaje mi taniec z Tatą…
Okiem Dużej
Jutro jedziemy na wesele, niestety z naszym „ogonem”. Tylko po co Ona tam jedzie?! Ani my się nie ubawimy, ani Ona, a do tego wszystkiego nerwy będą, niewyspanie, marudzenie, umęczenie i uwieszenie przy maminej kiecce… No, ale inni będą się swoimi wnukami chwalić, to i Babcia musi… No comments…
czwartek, 04 sierpnia 2011
POTWORY I SPÓŁKA
Okiem Małej
W nocy wyszły spod mojej kołdry dwa potwory, wielki krokodyl i sto olbrzymów. I wszystkie chciały mnie zjeść!!! Popędziłam szybko do łóżka Rodziców, bo u nich niczego się nie bojam!
Okiem Dużej
Dziś w nocy Młoda znów zagościła w naszym łóżku. Zaczyna mnie to i męczyć, i denerwować. Na szczęście mamy umowę, że to nie ja muszę lecieć do niej, tylko jakby co, to ona ma przybiec do nas.
wtorek, 02 sierpnia 2011
BILANS CZTEROLATKA
Okiem Małej
Za trzy dni idę do lekarza. Nie wiem, co będą mi robić, ale generalnie średnio lubię takie wizyty. Mama mówi, że to badanie obowiązkowe, że to tak jak z samochodem. Żeby dobrze jeździł, pan mechanik musi od czasu do czasu zobaczyć, czy wszystkie śrubki w nim są zakręcone i czy może jechać w daleką drogę. Git!
Okiem Dużej
W piątek idę z Młodą na przegląd gwarancyjny. Kurczę, Matką Roku to ja nie jestem. Ostatni raz byłam z nią na jakiejkolwiek kontroli w listopadzie. Była kontrola w poradni ortopedycznej po złamaniu ręki. Na bilansie ostatnim – obowiązkowym, czyli dwulatka. Nie wiem, ile moje dziecko waży, ile mierzy, zeza raczej nie ma, słuch dobry, zęby – pod kontrolą dentysty. Wszystko robię „na oko” i „na czuja”. Może tak trzeba???
poniedziałek, 01 sierpnia 2011
POWRÓT
Okiem Małej…
No, nareszcie dziś będę wśród swoich! Nie powiem, fajnie było z Rodzicami, ale sami wiecie jacy oni są. „Pobaw się trochę sama”, „Idź do piaskownicy”, „Potem pójdziemy na spacer”, „Później zagramy w chińczyka”… Ileż to razy trzeba się było przypominać. Heloł ! Mamo, Tato – tu jestem, w tej nowej pralce!
Mam nadzieję, że spotkam wszystkie moje przyjaciółki, których caaaały miesiąc nie widziałam i że będzie wspaniała zabawa!
Kapcie mam nowe – oczywista rzecz, że różowe!
Aha, no i popytam, czy ktoś nie chce małego kociaka;-)
Okiem Dużej…
Nocka z głowy. Młoda była tak podniecona dzisiejszym powrotem do przedszkola, że po pierwsze primo – nie było opcji – musiała spać z nami w łóżku, a po drugie primo – tak się wierciła zniecierpliwiona, że co chwila jej mała nócha-śmierdziucha lądowała na mojej twarzy… Jestem totalny trup…Mam nadzieję, że chociaż spotka w końcu swoje psiapsiółki, z którymi tyle czasu się nie widziała i że obgadają wszystkie wakacyjne sprawy. I że wróci do swojego łóżka i swojego pokju, a ja się w końcu wyśpię!
Wywieszę w przedszkolu ogłoszenie., czy ktoś nie chce kociaka… A najlepiej całą piątkę od razu… Jezzzzu!!!
|
|